sobota, 17 maja 2014

Rozdział 9

Przepraszam! Przepraszam! Przepraszam!

Wiem rozdział miał być już dawno, ale cóż... Brak weny i te sprawy :(  Byłam również na klasowej wycieczce i jakoś tak nie było czasu pisać xD  Pozdrawiam Domkę. I niech mocca frappe będzie z tobą xD  W następnym poście *który swoją drogą będzie jeszcze dzisiaj* (ja taka rozrzutna) wstawię wam zdjęcia z wycieczki. Od razu mówię, że za popękane monitory i szybki w telefonach nie odpowiadam xD A więc * wiem nie zaczyna się zdania od "a więc" oto i jest nowy rozdział. Trochę krótki, ale jest :D  
Enjoy!

*****

Kolejny, nudny dzień w Hogwarcie. Uczniowie codziennie zmagają się z szkolnymi problemami. Nauczyciele nie odpuszczają, ale niektórzy się tym nie przejmują. Hermiona Granger właśnie siedziała pod swoim ulubionym drzewem nad jeziorem. Czytała swoją ulubioną książkę. Jednak jej błogie chwile zapomnienia przerwała Ginny krzycząc i biegnąc w jej stronę żywo gestykulując. Mówiła tak szybko, że Hermi nie mogła zrozumieć co ryża do niej mówi. Zrezygnowana wróciła do lektury.
-Hermiono czy ty mnie w ogóle słuchasz?-zapytała zirytowana rudowłosa.
Nigdy nie lubiła, gdy się ją ignorowało, ale Miona często to robiła. Nie lubiła słowotoku Ginevry. To prawda, była jej przyjaciółką, ale w takich momentach wolała się od niej odciąć.
-No Miona. Posłuchaj mnie no.
-Mów, byle szybko, bo muszę jeszcze pouczyć się na transmutację.
-Mionka, ty nie musisz się i tak znasz już cały materiał do końca roku.
Niestety musiała się zgodzić z Wesley'ówną. Przez wakacje zdążyła opanować cały materiał na ten rok szkolny.
-O co ci chodzi Ginny?-zapytała zniecierpliwiona.
-Bo wiesz...
No nie. Tylko nie ten ton głosu. Tylko nie on...
-Pozwól, że dokończę.-powiedziała załamana Grenger-Dzisiaj jest impreza i ty chcesz żebym z tobą poszła.
Ginny stała z rozdziawioną buzią i wpatrywała się w Hermionę ze zdziwieniem i niedowierzaniem.
-S-skąd ty to wiesz?-spytała niepewnie.
-Wrodzona inteligencja, dedukcja lub podsłuchanie rozmowy innych gryfonów?-powiedziała z rozbawieniem.
-Czyli?
-No, a jak myślisz ryża? Oczywiście, że idziemy się zabawić!
Ginevra uściskał dziewczynę i pociągnęła ją w stronę dormitorium.

*****

~~czytasz=komentujesz ♥

PS Pozdrawiam moją Panterę i Hipisa xD Mam nadzieję, że żyjecie z powodu niedoboru Starbucksa ♥