Przepraszam!
Rozdział nie pojawił się przez dwa tygodnie ale w końcu jest. Krótki, ale jest :D ENJOY <3
*******
Obudziłam się w swoim łóżku. Koło mnie siedział blondwłosy. Nie zauważył, że się obudziłam, bo czytał książkę. Po chwili spojrzał na mnie.
-Dzień dobry Granger. Jak się czujesz?
-Jakby po głowie przebiegło mi stado testrali.
Podał mi szklankę z jakimś płynem.
-Wypij to Granger.
-Co to jest?
-Eliksir słodkiego snu i eliksir wzmacniający.
Chwyciłam szklankę i wypiłam eliksir. Oddałam mu ją i poczułam, że robię się senna. Zdążyłam tylko powiedzieć "Dziękuję." i odpłynęłam do krainy Morfeusza.
****
Obudziły mnie promienie słońca. Przeciągnęłam się i powoli zaczęłam kontaktować ze światem. Przewróciłam się na drugi bok i zobaczyłam, że blondwłosy ślizgon śpi na fotelu koło mojego łóżka. Bezszelestnie udałam się do łazienki. Wzięłam prysznic, umyłam zęby i uczesałam się. Ubrałam się w czarną, rozkloszowaną spódnicę, koszulkę Ramone's i białe Conversy. Wykonałam makijaż i wyszłam z łazienki. Podeszłam do Malfoy'a, szturchnęłam go i powiedziałam żeby wstał, ale on jedynie prychnął coś pod nosem.
-Tak nie będę się z tobą bawić Malfoy.-powiedziałam z uśmiechem i uniosłam różdżkę.-Aquamenti.-szepnęłam i z mojej różdżki wystrzelił strumień wody wprost na nic nie spodziewającego się ślizgona. Malfoy szybko poderwał się na nogi i krzyknął: Co jest kurwa?!
Nie mogłam się powstrzymać i w końcu wybuchłam śmiechem. Jednak moja radość nie potrwała długo. Popatrzyłam na ślizgona, który chował swoją różdżkę z cwanym uśmieszkiem.
-Co mi zrobiłeś?-spytałam niepewnie, nieświadoma tego co mógł zrobić.
-Wiesz teraz wyglądasz o wiele lepiej.
Niepewna tego co zobaczę udałam się w stronę lustra. Oniemiałam. Moje włosy nie były już szopą tylko opadały falami na moje ramiona, ale jedno się nie zgadzało. Były...FIOLETOWE.
Ugh. Nienawidzę tego koloru i chyba każdy o tym wie, ale nie Malfoy. Mógł wybrać każdy kolor jaki tylko istnieje, ale padło akurat na fioletowy. No, ale cóż. Znałam to zaklęcie i wiem, że jeśli spróbuję zmyć kolor, on zmieni się na jeszcze bardziej paskudny.
-Malfoy zabije cię prze najbliższej okazji.-powiedziałam z bezsilnością w głosie. Odwróciłam się, ale jego już nie było.
-No cóż zemsta będzie słodka...
****
Lekcje minęły mi bardzo szybko. Przez cały ten czas myślałam nad zemstą... Jak na razie nic nie wpadło mi do głowy.Prosiłam Ginny o pomoc, ale ona też nie mogła nic wymyślić. Myślałam, że inni źle odbiorą zmianę koloru moich włosów, ale każdy kto mnie spotkał mówił, że dobrze wyglądam w fiolecie. Wszyscy oprócz ślizgonów. Greengras gdy tylko mnie zobaczyła zaniosła się śmiechem i odeszła w drugą stronę. Myślałam, że mnie obrazi, a ona tylko się śmiała. No cóż nie zawsze mam rację. Tak, ta kujonka i najmądrzejsza czarownica od czasów samej Roweny może się kiedyś mylić.
****
~~czytasz=komentujesz

Mimo,że krótki to i tak jest zajebisty....hahaha nie mogę fioletowe włosy!!! REALLY :D
OdpowiedzUsuńKocham i czekam na następny rozdział.
Weny Ci życzę ,moja kochana <3<3
Pozdrawiam ,Laurel <3