Tum Turum Tum!
Oddaję w wasze ręce nowy rozdział. Przepraszam za opóźnienie. :) Mam nadzieję, że rozdział się wam spodoba. Nie przeciągając: Enjoy! <3
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hermiona POV
Było już pięć minut po dzwonku, a Malfoy'a jak nie było tak nie ma.
Jeśli się za chwile nie pojawi to mu chyba przyłożę przy najbliższej okazji.-pomyślałam.
-Panno Granger, Panno Lavender. Gdzie są wasi partnerzy?-zapytał profesor Slughorn.
-Nie wiemy profesorze.-odpowiedziałyśmy zgodnie.
-No dobrze. Trudno, Zacznijcie bez nich.
-Dobrze profesorze.
Zaczęłam kroić ingerencje do eliksiru, gdy nagle do klasy wpadli zdyszani Malfoy i Zabini. Przyznam, że ucieszyłam się na ich widok.
-Przepraszamy za spóźnienie, ale profesor Sprout poprosiła nas byśmy przynieśli panu korzenie Mandragory.
-Ach. Tak, tak. Dziękuje wam. A teraz wracajcie do pracy.
Próbowałam nie spoglądać na Malfoy'a, gdy szedł w moją stronę.
-Tęskniłaś Granger?- zapytał z uwodzicielskim? uśmieszkiem.
-Chciałbyś Malfoy.- odparłam oschle.
Zaśmiał się cicho na moją odpowiedź i zaczął kroić płatki irysów.
-Z czego się śmiejesz?
-Z ciebie Granger.
-Ze mnie? Co takiego jest we mnie śmiesznego?
-Może to, że masz coś na głowie?- parsknął i wybuchł jeszcze donośniejszym śmiechem.
-Cokolwiek to jest masz to natychmiast zabrać!- powiedziałam spokojnie akcentując każdy wyraz.
-Teodora! Tu jesteś!- krzyknął Nevil na całe gardło.
Longbotton podbiegł do mnie i ściągnął z mojej głowy swoją ropuchę.
-Dziękuję Hermiono, że znalazłaś Teodorę.
-Nie ma za co Nevil.
Spojrzałam na Malfoy'a który powstrzymywał śmiech.
No już Malfoy! Śmiej się ze mnie! Co ci szkodzi? Przecież jestem tylko nic nie wartą szlamą!
Blondyn od razu spoważniał.
-Nie nazywaj się tak.
-Czemu? Ty możesz mnie tak nazywać, a ja już nie?
-Po prostu tego nie rób Granger.
To była bardzo dziwna sytuacja. Malfoy. W zasadzie nie wiem co mam o nim myśleć. Najpierw nazywa mnie szlamą, później się powstrzymuje, a na koniec zakazuje mi mówić tak do siebie. To trochę nie w jego stylu. Musi go coś gryźć. Resztę lekcji byliśmy pogrążeni w ciszy. Przyłapałam się na tym, że co chwila na niego spoglądam. Chyba już całkowicie zwariowałam. Skończyliśmy pierwszy etap przyrządzania eliksiru. Inne pary jeszcze zmagały się z amortencją. Niektórzy (czyt. Seamus) sprzątali po wybuchu.
-Granger.
-Co?
Chwilę się wahał aż w końcu powiedział:
-Już nic.
-Um. Ok. Lepiej tutaj posprzątam.
Starłam resztki eliksiru i składników z ławki. Resztę lekcji przesiedziałam z nosem w książce. Gdy zadzwonił dzwonek udałam się na obiad do WS. Jak zwykle usiadłam na swoim starym miejscu obok Ginny, a na przeciwko Harry'ego i Rona.
-Hej Mionka! Słyszałaś najnowsze ploteczki?- zapytała Ryża z entuzjazmem.
-Nie. Mów Ruda.
-Otóż podobno w szkole ma być nowy nauczyciel OPCM!
-Kto to taki?
-No właśnie nie wiadomo. Dumbledor nie chciał powiedzieć nawet Harry'emu- odparła Ginny z irytacją.
-Ciekawe kto to taki.
*****
Reszta obiadu minęła na rozmowach o ubraniach, kosmetykach i quiditchu. Po obiedzie udałam się do mojego dormitorium. Miałam nadzieję, że nie zastanę tam Malfoy'a. Oczywiście po raz kolejny tego dnia szczęście nie było po mojej stronie. Gdy tylko weszłam do PW zobaczyłam blondyna rozłożonego na kanapie. Trzymał w dłoni butelkę Ognistej do połowy opróżnioną.
-Malfoy. To morze prowadzić do alkoholizmu.
Nic nie odpowiedział pochłonięty przez swoje myśli.
Zrezygnowana ruszyłam do swojego pokoju odrobić lekcje. Stosunkowo szybko uporałam się z wypracowanie dla McGonagal. Stwierdziłam iż mam jeszcze trzy godziny do kolacji. Postanowiłam, że najpierw wezmę relaksującą kąpiel, a później pójdę do Ginny. Zabrałam czystą bieliznę, ręcznik, ubrania na zmianę i ruszyłam do łazienki. W salonie nie spotkałam Malfoya.
Po długiej i relaksującej kąpieli ruszyłam na poszukiwania wiecznie zakręconej Ginevry.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~czytasz = komentujesz :)
Najpierw zakochałam się w tobie, później w Dramione a teraz w tym blogu! Ten blog jest tak samo zajebisty jak ty!
OdpowiedzUsuńKocham Cię <3
<3 so sweet <3
Usuń<3
Usuń